Seks na kółkach – polski temat tabu.

Polska w porównaniu z innymi państwami europejskimi to kraj bardzo konserwatywny, gdzie seksualność to wciąż temat tabu, o którym mało kto ma odwagę mówić otwarcie. A co, jeśli chodzi o tę samą kwestię w przypadku osób niepełnosprawnych? Temat praktycznie nie istnieje. Osoby z różnymi schorzeniami są pozostawione samym sobie. Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z powagi problemu, z jakimi boryka się wielu niepełnosprawnych, którzy chcieliby żyć aktywnie w sferze seksu, a nie mogą ze względu na ograniczenia fizyczne, narzucone przez los.

Odkąd wystartowałem z moją biografią wiele tematów tabu, które poruszyłem w książce „Luzak na Kółkach”, spotkało się z dużym zainteresowaniem najróżniejszych osób. Jednak wątek, który wywołał największe zainteresowanie, to właśnie temat seksu i tego, jak sobie radzę w tej kwestii pomimo niepełnosprawności. W tym miejscu przytoczę wywiad, który ukazał się na portalu Wirtualna Polska. Mówiłem tam otwarcie o moim aktywnym życiu seksualnym z prostytutkami.

Chwilę po tym otrzymałem od pewnej niepełnosprawnej osoby zaproszenie na portal społecznościowy. Chciała, abym dołączył do grupy dyskusyjnej osób z rdzeniowym zanikiem mięśni. Zostałem poinformowany, że ktoś udostępnił tam wyżej wymieniony wywiad ze mną.

Po przeczytaniu kilku komentarzy dowiedziałem się, że niejedna osoba już kojarzyła mnie z występu w programie Rozmowy w Toku, gdzie po raz pierwszy odważyłem się mówić publicznie o tym, jak sobie radzę w życiu intymnym. Przywitałem się bezpośrednio z mojego profilu w tej dyskusji. Tego samego wieczoru otrzymałem kilka wiadomości od koleżków w różnym wieku, w podobnej sytuacji do mojej z wielkimi podziękowaniami, że odważyłem się poruszyć bardzo ważny dla nich problem. Co więcej, na moją skrzynkę trafiły pytania o to, w jaki sposób poznaję kobiety, które nie mają problemu wspomóc takich facetów jak my.

Podczas występu w programie Rozmowy w Toku po raz pierwszy odważyłem się mówić publicznie o tym, jak sobie radzę w życiu intymnym.

Dla mnie osobiście seks to bardzo istotna kwestia, tak samo ważna jak spożywanie posiłków w ciągu dnia. Jest to naturalna potrzeba każdego człowieka. Zdaję sobie sprawę, że każdy ma prawo mieć swoje poglądy na ten temat. Nikogo nie zmuszam do prowadzenia życia takiego jak ja. Nie zmienia to jednak faktu, że takich jak ja w Polsce jest znacznie, znacznie więcej. Problem jednak polega na tym, że nie wiedzą co, jak, gdzie i z kim. Krępuje ich ten temat, ponieważ w Polsce jest on dużym tabu. Nie wspominając o tym, że usługi seksualne są w teorii nielegalne (choć w praktyce to zjawisko istnieje u nas na ogromną skalę w każdym większym mieście). Ja byłem dokładnie w tej samej pozycji co oni kiedy wszedłem w wiek pełnoletności. Miałem zarówno fizyczne jak i psychiczne potrzeby, ale wiedziałem, że mam bardzo utrudnione zadanie w tej kwestii z przyczyn „technicznych”. Równie ciężko jest znaleźć partnera do stałego związku. No i co robić w takiej sytuacji? Siedzieć, marzyć, czekać i popadać w skrajną depresję? Czy może szukać jakiś innych rozwiązań w celu poprawy jakości naszego życia, samopoczucia oraz samooceny?

Jako osiemnastolatek zdałem sobie sprawę, że moje życie nie jest takie proste jak życie zdrowej osoby.

Wtedy właśnie postanowiłem, że chcę korzystać z życia tu i teraz, na sto procent swoich możliwości, również w temacie seksu.

W ten oto sposób wylądowałem w agencji towarzyskiej dzięki kolegom, którzy pomogli mnie tam zaprowadzić. Dzisiaj umawiam się prywatnie, a kontaktów szukam poprzez fora erotyczne. Tego typu wyskoki stały się dla mnie rutyną i nie wyobrażam sobie bez nich życia. Wyjątkiem byłoby poznanie kogoś, z kim mógłbym zbudować związek. Jednak dopóki jestem singlem, postanowiłem się bawić.

Dzisiaj nie tylko czuję się dzięki temu osobą szczęśliwą i spełnionym facetem, ale również miałem okazję poznać dziesiątki przemiłych dziewczyn, które traktuję jak dobre koleżanki. Bywa, że wyskakujemy razem do miasta czy na imprezy. Bezinteresownie. Pomagają mi one na wielu płaszczyznach –  nie tylko w temacie samego współżycia, ale również w kwestii własnej samooceny.

Przy nich zapominam o swojej niepełnosprawności, bo traktują mnie jak normalnego, zdrowego faceta.

Nikt ich w tym temacie nie szkolił, nie mają żadnych kwalifikacji. Po prostu podchodzą do sprawy po ludzku. Znalazły się w takim miejscu z różnych przyczyn, ale nie stanowi to dla nich problemu, aby pomóc komuś takiemu jak ja realizować swoje potrzeby seksualne. W wielu przypadkach czułem, że kierowały się wręcz wewnętrzną potrzebą traktowania mnie z podwójną uwagą i sercem. Liczne przykłady przytoczyłem w mojej książce. Zdaję sobie sprawę, że wielu w podobnej sytuacji jak ja – zarówno mężczyzn jak i kobiet – chciałoby być na moim miejscu i spełniać się w temacie seksu podobnie jak ja.

Holandia to najlepszy przykład państwa, które dostrzegło ten problem i postanowiło wesprzeć swoich niepełnosprawnych obywateli poprzez finansowania im spotkania z prostytutką raz w miesiącu.

Rząd holenderski wyszedł z założenia, że skoro niepełnosprawni mają ciężej od pozostałych w kwestii znalezienia sobie partnera, w tym i do seksu, to należy im pomóc w temacie współżycia. Jest to przecież naturalna potrzeba każdego człowieka. W Holandii z tego typu pomocy korzystają tylko i wyłącznie ci, którzy tego chcą. W Polsce na dzień dzisiejszy pójście śladem Holendrów byłoby niemożliwe. Po pierwsze, nie jesteśmy tak zamożnym państwem. Mamy mnóstwo innych ważniejszych problemów, aniżeli życie seksualne osób niepełnosprawnych. Jednak nie tu leży główny problem.

Najbardziej istotne jest to, że jako państwo nie jesteśmy wystarczająco otwarci w dostrzeganiu naturalnych potrzeb innych osób.

Nasi politycy nie otwierają się na nowe dyskusje, a przez to stoimy w miejscu. Zalegalizowanie jakiejkolwiek formy prostytucji byłoby uznane za niemoralne. Łatwiej jest przemilczeć problem, aniżeli spojrzeć na potrzeby setek tysięcy osób w naszym kraju.

Prostytucja w Czechach – w przeciwieństwie do Polski –  jest w pełni legalna, zatem istnienie tego typu instytucji nie stanowi żadnego problemu.

Nasz bliski sąsiad, Czechy, to kraj o podobnych możliwościach finansowych jak my. Co prawda, nikt nie opłaca tam tego typu spotkań swoim niepełnosprawnym obywatelom z budżetu państwa, ale funkcjonuje instytucja seksualnej asysty osób z niepełnosprawnością. Chętne kobiety przechodzą odpowiednie szkolenie, a następnie wykonują legalnie swój zawód. Za ich usługi każdy musi płacić z własnej kieszeni. W tym miejscu zaznaczę, że prostytucja w Czechach – w przeciwieństwie do Polski –  jest w pełni legalna, zatem istnienie tego typu instytucji nie stanowi żadnego problemu. Sami Czesi podchodzą do sprawy bardzo otwarcie i mało kto ma z tym problem. U nich nikt nie bierze udziału w nielegalnym procederze, a niepełnosprawni przynajmniej mają wybór. Nie muszą się zastanawiać gdzie uderzyć i do kogo. Mało tego.

W niedalekiej przeszłości planują oni również zatrudnić i szkolić chętnych mężczyzn, mogących zaspokajać niepełnosprawne kobiety.

Asystentki seksualne istnieją już od dawna w takich krajach jak Niemcy, Francja, Szwajcaria, Belgia, Austria czy Dania. Kobiety przechodzą odpowiednie kursy, po których otrzymują licencję na wykonywanie tego typu usług. Skoro w innych państwach można, to dlaczego u nas nie ma nawet dyskusji na ten temat?

Uważam, że w Polsce powinniśmy zdecydowanie więcej uwagi poświęcić problemowi seksualności osób niepełnosprawnych. Tak jak wszyscy, mamy swoje potrzeby. Niemniej jednak dopóki nie zaczniemy zmieniać społecznej mentalności, ciężko oczekiwać jakichkolwiek zmian. Prostytucja istnieje w Polsce na ogromną skalę, ale jest nielegalna. Legalizując ten zawód pozbylibyśmy się czarnego rynku sutenerów, którzy czerpią korzyści materialne z nielegalnego procederu. Gdyby opodatkować ten zawód – do naszego budżetu trafiałyby pieniądze, które częściowo można byłoby przeznaczyć właśnie na pomoc osobom niepełnosprawnym w sferze seksualnej. Osobiście widzę w tym same korzyści – zarówno dla państwa, kobiet uprawiających tę profesję oraz niepełnosprawnych. Dlatego ważne jest, aby mówić o tym głośno i dyskutować na ten temat. Otwarty umysł na nowe rozwiązania i pozytywne spojrzenie to klucz do zmiany na lepsze.

 

Zdjęcia:

Designed by Freepik

Designed by mindandi / Freepik

 

You may also like this

23 Styczeń 2018

Jak można żyć na wesoło z SMA

[embedyt] https://www.youtube.com/watch?v=im2lLjCt938[/embedyt]

Luzak na Kółkach
16 Styczeń 2018

Medyczna marihuana – kiedy będzie w aptekach?

Ostatnio poruszyłem temat tabu, o którym w Polsce w ogóle się nie dyskutuje. Była to kwestia <a href="https://luzaknakolkach.pl/?p=1258&q

Luzak na Kółkach
16 Styczeń 2018

Czy można grać na perkusji z jedną nogą?

[embedyt] https://www.youtube.com/watch?v=QJ9vQ_nqW0Y[/embedyt]

Luzak na Kółkach

Leave Comment